Wiele tego typu jak w tytule pytań otrzymujemy. Zakładamy tu, że chodzi o niespłacony kredyt hipoteczny który jest zabezpieczony hipoteką na kredytowanej nieruchomości dłużnika. W takim stanie rzeczy bank może przejąć nieruchomość na własność dopiero po bezskutecznych licytacjach komorniczych tejże nieruchomości. Dom albo tym bardziej mieszkanie, zwykle jest zamieszkałe, czyli z lokatorami. W takim przypadku to założyłbym się o spore pieniądze, że zarówno pierwsza licytacja jak i druga (na której cena wywoławcza wynosi 2/3 wartości szacunkowej nieruchomości) będą bezskuteczne. Lokatorzy nieruchomości odstraszają potencjalnych nabywców na licytacji, bo nabywca miałby duży problem z pozbyciem się lokatorów, bo trzeba by załatwić im lokal zastępczy a z tym są duże problemy. W banku ani chybi wiedzą o tym problemie a to że bank przejąłby nieruchomość na własność po bezskutecznych licytacjach, niczego nie zmienia w tej kwestii jak chodzi o problem z pozbyciem się lokatorów.

Czy banki w praktyce przejmują nieruchomości bo bezskutecznych licytacjach i czy są to częste przypadki, tego nie wiem, ale podejrzewam że bardzo rzadkie. Myślę, że wolą w takich przypadkach odczekać pół roku i znowu wnieść do komornika o egzekucję z tej nieruchomości, ponowną. Dlatego zaś trzeba odczekać sześć miesięcy, bo prawo stanowi iż ponowna egzekucja z nieruchomości jest możliwa dopiero po sześciu miesiącach od umorzenia poprzedniej. Tylko że za następnym razem czyli przy następnej egzekucji będzie pewnie to samo – licytacja nie dojdzie do skutku, druga też nie.

Osobny nierzadki problem w egzekucji z nieruchomości to zawyżona (niekoniecznie celowo) wartość szacunkowa; rozbieżności pomiędzy wartością szacunkowa dokonaną przez biegłego a faktyczną wartością rynkową nieruchomości bywają znaczne. Wierzyciel (dłużnik zresztą też) może zaskarżyć takie oszacowanie przed sądem.

I wreszcie, do nieskuteczności licytacji przyczynia się także bierność ze strony komornika jak i wierzyciela Mogliby (tak samo zresztą jak komornicy) ogłosić licytację w internecie na forach, w serwisach ogłoszeniowych a nawet maile rozesłać, ale nawet nie myślą o tym. Skutkiem takich bierności niewielu potencjalnych zainteresowanych licytacja nie dowiaduje się o niej i licytacja nie dochodzi do skutku. http://winny.info.pl/egzekucja-z-nieruchomosci-bedacej-zabezpieczeniem-kredytu/. Samo bowiem ogłaszanie licytacji przez komornika z urzędu czyli w prasie oraz na portalu komorniczym nie dociera do wielu potencjalnie zainteresowanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.